+4
Zofia
Kontakt
O mnie
Hej, lubię codzienny rytm, który łączy kilka rzeczy naraz. Rano rozkładam matę i robię pilates albo krótki moment medytacji, żeby głowa się wyciszyła, a ciało poczuło, że pracuje. Potem podlewam rośliny i sprawdzam, czy któraś nie potrzebuje więcej światła – to taki mały rytuał, który daje spokój. Wieczorem czasem biorę gitarę i gram coś prostego, bez ambicji, żeby było miło. Zimą pakuję deskę i jadę na snowboard, latem zamieniam to na dłuższe spacery albo weekendy, kiedy nic nie planuję. Szukam faceta, który też ma w sobie tę równowagę: lubi się ruszać, ale nie robi z tego zawodów, i nie boi się dnia, w którym kanapa wygrywa z planem. Po pilatesie burger? Jasne, czasem tak. Jeśli Twój ideał zdrowego luzu to mieszanka ruchu i totalnego nicnierobienia, napisz, jak to wygląda u Ciebie – chętnie sprawdzę, czy nasze wersje się zejdą.