+9
Urszula
O mnie
Cześć, lubię mieć ręce w glinie przy garncarstwie – to takie skupione, konkretne zajęcie, które potem stoi na półce i przypomina, że warto robić rzeczy powoli. Wieczorami czasem łapię aparat i chodzę po okolicy, szukając światła, które nagle zmienia zwykłą ulicę. W niedziele piekę ciasta, bo zapach wanilii i cynamonu w całym mieszkaniu robi mi nastrój, a potem zabieram kawałek na pchli targ, gdzie zawsze coś ciekawego znajdę do domu. Lubię też pisać krótkie historie wieczorem, kiedy wszystko cichnie. Szukam mężczyzny, który nie spieszy się przy kawie i zauważy, kiedy stół jest nakryty z pomysłem, a nie na pokaz. Potrafię też rzucić plan i po prostu leżeć na kanapie w dresie, jeśli towarzystwo jest dobre. Jeśli detale i wspólny rytm dnia mają dla Ciebie sens, napisz – chętnie opowiem, co jeszcze robię z gliną i światłem.