+5
Post
O mnie
Cześć, po pracy najczęściej siadam przy kole garncarskim i lepię miski albo kubki, które potem stoją na półkach i przypominają mi, że warto robić rzeczy własnoręcznie. W chłodniejsze wieczory wyjmuję druty i robię swetry albo szaliki, a gdy mam więcej energii, zakładam buty do tańca i idę na salsę lub bachata. Lubię też wsiąść na konia i pojechać w teren albo zaplanować układ mebli tak, żeby w mieszkaniu zrobiło się jaśniej i przytulniej. Zimą pakuję narty i uciekam w góry na kilka dni. Szukam mężczyzny, który nie boi się brudnych rąk od gliny, potrafi wytrzymać długie wieczory przy drutach albo po prostu ruszyć ze mną na parkiet. Chcę kogoś, z kim można po powrocie z jazdy konnej albo z nart usiąść i pogadać o tym, co się widziało. Jeśli masz ochotę na takie wspólne chwile, napisz.