+7
Otylia
O mnie
Cześć, czasem po prostu znikam na cały weekend, bo morsowanie wciąga tak mocno, że liczy się tylko woda i to pierwsze uderzenie zimna. Wracam potem z głową lekką i siadam do puzzli, układając kawałki w ciszy, albo idę na próbę chóru, gdzie głosy łączą się bez zbędnych słów. Malowanie po numerach zostawiam na wieczory, kiedy chcę mieć ręce zajęte, a myśli spokojne. Szukam mężczyzny, który ma własne rzeczy, w które wpada po uszy – nie musi być to morsowanie ani śpiew, ale ważne, żeby szanował moje tempo i nie naciskał, kiedy jestem w swoim rytmie. Lubię bliskość, która nie wymaga ciągłej uwagi, tylko spokojnego bycia obok po dniu pełnym swoich spraw. Jeśli masz coś, co ostatnio pochłania cię tak samo, napisz, co to takiego – chętnie poczytam i może opowiem, dokąd zabrały mnie ostatnie podróże kulinarne.