+4
Nina
O mnie
Cześć, po pracy najczęściej siadam przy maszynie do szycia i poprawiam stare krzesła albo komody, które trafiły do mnie z pchlego targu. To mój sposób na wyciszenie – igła, tkanina i zapach drewna. Potem piekę sernik albo szarlotkę, a resztę wieczoru spędzam na zumie albo intuicyjnym tańcu w salonie. Lubię prostotę i to, że drobne rzeczy potrafią poprawić nastrój. Szukam mężczyzny, który ma w sobie spokój, lubi dobre jedzenie i nie boi się spędzić popołudnia na wspólnym odnawianiu mebla albo leniwym spacerze. Poranna kawa zrobiona dla drugiej osoby znaczy dla mnie więcej niż wielkie deklaracje. Jeśli podobny rytm Ci odpowiada, napisz – chętnie opowiem, co właśnie szyję.