+5
Maria
O mnie
Hej, czasem w weekendy znikam na rolkach i sunę godzinami po nadwiślańskich ścieżkach, bo to najlepszy sposób na złapanie dystansu. W domu z kolei mieszam przyprawy i gotuję roślinne dania, które pachną ziołami i czosnkiem, a potem siadam z talerzem i filmem. Pilat es na macie rano daje mi siłę na resztę dnia, bez dramatu i wymówek. Lubię ludzi, którzy mają swoje rytuały i nie oczekują, że wszystko porzucę dla nich, ale wieczorem chętnie przytulę się na kanapie i posłucham, co komu w duszy gra. Nie musisz jeździć na rolkach ani jeść tylko warzyw, wystarczy, że zapytasz „i jak tam te rolki?” z prawdziwą ciekawością. Samodzielność cenię, a bliskość lubię budować powoli i konkretnie. Jeśli masz coś, co Cię wciąga tak mocno, że tracisz poczucie czasu, napisz mi o tym – chcę poznać ten błysk w oku.