+4
Lucyna
O mnie
Cześć, po tygodniu najczęściej ląduję przy macie albo z gliną w rękach – pilates albo ceramika pozwala mi złapać oddech i nie myśleć o niczym innym. Kiedy bateria się naładuje, wskakuję na squasha albo włóczę się po muzeach, szczególnie tych z designem skandynawskim; czyste formy i jasne wnętrza zawsze mnie uspokajają. Raz na jakiś czas angażuję się też w wolontariat, bo lubię czuć, że to, co robię, ma sens poza mną. Potrafię być naprawdę towarzyska i nagle zniknąć na dwa dni z książką – obie wersje są mną i żadna nie jest udawana. Szukam kogoś, kto to rozumie bez tłumaczenia i nie robi afery, kiedy mówię „dziś wolę zostać w domu”. Jeśli Ty też ładujesz się w różnym tempie i umiesz o tym szczerze rozmawiać, napisz, jak wygląda Twój idealny wieczór po pracy – od takich szczegółów najłatwiej wyczuć, czy nasze rytmy mogą się zejść.