+6
Lidia
O mnie
Cześć, lubię mieć w zanadrzu plan B i plan C, bo to daje spokój, a jednocześnie zostawia miejsce na niespodzianki. W zwykłych dniach łączę jogę z wyprawami po second-handach, gdzie zawsze coś ciekawego wpadnie w ręce, a potem gotuję dania azjatyckie przy zapalonych sojowych świecach. To mój sposób na relaks i małe przyjemności bez wielkiego planowania. Szukam kogoś zaradnego, kto w kryzysie potrafi się uśmiechnąć zamiast panikować i rozumie, że partnerstwo to wspólne decydowanie, a nie wydawanie poleceń. Lubię, gdy ktoś proponuje randkę z pomysłem, ale potrafi też odpuścić, gdy sytuacja się zmienia. Razem naprawdę łatwiej radzić sobie z codziennością i cieszyć się chwilą. Napisz, jaki masz swój plan awaryjny na nieudany dzień – chętnie przeczytam i może podrzucę coś od siebie.