+8
Laura
O mnie
Cześć, po dwudziestej drugiej zamieniam mieszkanie w strefę ciszy i regeneracji, ale w weekendy chętnie zamieniam to na głośne ulice i spontaniczne wypady. W kuchni najczęściej pachnie drożdżami albo przyprawami z Azji, bo pieczenie chleba i gotowanie tajskich czy koreańskich dań to mój codzienny rytuał. Lubię też rano wstać i zamiast kolejnego serialu rozłożyć farby do malowania po numerach albo ruszyć na pchli targ po unikatowe kubki i stare książki. Wolontariat w schronisku pokazuje mi, jak ważne jest dawanie uwagi bez oczekiwań. Szukam faceta, który tak samo lubi kontrasty: potrafi zaplanować wspólny dzień, a jednocześnie nie wpada w panikę, gdy nagle zmienię zdanie i zamiast kina wybierzemy spacer z nowym chlebem pod pachą. Jeśli komunikacja przychodzi Ci naturalnie i nie boisz się powiedzieć wprost, co Cię cieszy, napisz, co ostatnio sprawiło, że uśmiechnąłeś się sam do siebie – od tego najłatwiej zacząć rozmowę.