+4
Kalina
O mnie
Cześć, lubię ruch, ale bez presji i bez mierzenia się z kimkolwiek. Rano czasem włączam zumbe, bo po prostu dobrze mi w tym rytmie, a wieczorem wolę taniec intuicyjny, kiedy ciało samo podpowiada, co chce. W weekendy bywa, że biorę deskę i jadę na snowboard, innym razem gram w golfa tylko dla spaceru i śmiechu. Raz w tygodniu wpadam do schroniska, bo te godziny z psami dają mi spokój, którego nie zastąpi żadna siłownia. Po takim dniu nie odmawiam street foodu – burger albo coś ostrego, bez liczenia kalorii i bez wyrzutów. Lubię też dni, kiedy nic nie planuję i kanapa wygrywa. Szukam faceta, który podobnie traktuje aktywność: regularnie, z przyjemnością, bez dramatu i bez udowadniania, jaki jest twardy. Jeśli Twój ideał zdrowego dnia to czasem ruch, czasem nic i czasem wspólne jedzenie czegoś niezdrowego, napisz, jak u Ciebie wygląda taki luz. Chętnie sprawdzę, czy nasze wersje się zejdą.