+8
Jolanta
O mnie
Cześć, lubię ruszać się regularnie, ale bez presji i mierzenia się z innymi. Rano pilates albo stretching, potem mogę usiąść z drutami i podcastem w tle, a wieczorem czasem wyjdę na salsę albo bachata. W weekendy bywa jazda konna, kiedy pogoda dopisuje, ale równie dobrze leżę i nic nie robię. Po ruchu nie odmawiam burgera, a w dni leniwe serial albo spacer bez celu to też mój klimat. Szukam faceta, który podobnie patrzy na dbanie o siebie – bez wielkich ambicji sportowych i bez siedzenia non stop w domu. Chodzi o równowagę: trochę ruchu, trochę luzu i zero oceniania formy. Napisz, jak u Ciebie wygląda taki zdrowy luz i czy pasowałby nam wspólny rytm między parkietem a kanapą.