+6
Hanna
Kontakt
O mnie
Cześć, po dwudziestej drugiej naprawdę lubię ciszę w domu, ale czasem weekend potrafi mnie wciągnąć w miasto i nie żałuję ani chwili. Rano skaczę do zimnej wody, bo morsowanie daje mi ten konkretny zastrzyk energii na cały dzień, a wieczorem sięgam po książkę albo składam las w słoiku – to taki mały rytuał, który porządkuje myśli. Projektuję ubrania, kiedy mam ochotę na coś kreatywnego, a kiedy gram płytę winylową, to już naprawdę nie odbieram telefonu. Wolontariat wplatam w tydzień, kiedy tylko mogę, bo lubię widzieć, że coś się zmienia. Szukam faceta, który nie musi mieć wszystkiego zaplanowanego co do minuty, ale umie powiedzieć wprost, kiedy potrzebuje przestrzeni albo kiedy chce ruszyć w las albo na koncert. Jeśli potrafisz pogodzić spokojny wieczór z nagłą decyzją o brunchu albo wyprawie, to od razu będzie nam po drodze. Napisz, co ostatnio naprawdę poprawiło Ci humor – konkretnie, bez owijania w bawełnę.